Psychologia ewolucyjna mówi jasno: niektóre nasze romantyczne wybory to nie przypadek, tylko efekt tysięcy lat selekcji naturalnej. Oznacza to, że nasz mózg potrafi wyczuć „dobre geny” szybciej niż my sami.

Czy właściwie są dobre geny?

W naukowym tłumaczeniu chodzi o zestaw cech, które świadczą o zdrowiu, sile i odporności organizmu, czyli o tym, że dany facet ma materiał genetyczny wart przekazania naszemu potomstwu.

Nie musi to być klasyczny przystojniak z reklamy Calvina Kleina. Chodzi raczej o takie połączenie cech, które mózg koduje jako atrakcyjne: dominacja, pewność siebie, zdrowy wygląd, energia, symetria twarzy i trochę vibe’ubad boya.

Badania pokazują, że właśnie w fazie płodnej cyklu kobiety (nawet te w związkach!) częściej zwracają uwagę na mężczyzn o silnej seksualnej aurze, czyli bardziej „alfa”, bardziej magnetycznych.

Co mówi nam o nim jego zapach?

Jedno z najsłynniejszych badań w temacie hipotezy dobrych genów (Gangestad & Thornhill, 1998) polegało na wąchaniu męskich podkoszulków. Kobiety miały ocenić zapach koszulek noszonych przez różnych mężczyzn. Okazało się, że w fazie płodnej najbardziej podobał im się zapach tych facetów, którzy mieli symetryczne rysy twarzy.

Dlaczego? Bo symetria to sygnał, że organizm rozwijał się zdrowo, bez poważnych chorób czy zaburzeń w dzieciństwie. Innymi słowy, ciało mówi „hej, moje geny są w porządku”.

Wlaściwie czemu w fazie płodnej bardziej podobają nam się męskie twarze i niskie głosy?

Tutaj głowną rolę odgrywa dobrze nam znany hormon – TESTOSTERON.

To właśnie on odpowiada za mocno zarysowaną szczękę, gęste brwi i niższy ton głosu, czyli cechy, które większość kobiet podświadomie kojarzy z siłą, ochroną i… potencjałem genetycznym.

I uwaga: produkcja testosteronu to dla organizmu duży wysiłek, dlatego tylko faceci z silnym układem odpornościowym mogą sobie na to „pozwolić” (czyli znów dobre geny).

To co z mniej dominującymi facetami?

Badania wykazują, że efekt „dobrych genów” działa głównie w kontekście krótkoterminowych relacji. Kiedy kobieta ocenia tego samego mężczyznę jako potencjalnego partnera na dłużej, biologiczny radar przestawia się z „seksowne geny” na „emocjonalne bezpieczeństwo”.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *